
Od 12 sierpnia 2026 r. producenci opakowań do żywności mają nowy obowiązek, o którym rozmawia się rzadziej niż o kaucji czy recyklingu: limit zawartości PFAS. Pytanie, które coraz częściej pada podczas audytu, brzmi prosto — czy atrament, którym znakujecie te opakowania, zawiera PFAS?
Wiele zakładów nie ma jeszcze na nie gotowej odpowiedzi — nie dlatego, że coś ukrywa, tylko dlatego, że nikt wcześniej o to nie pytał, a dostawca atramentu nie dołączał takiego dokumentu do faktury. To jest do nadrobienia jednym dokumentem i o tym jest ten tekst.
Podstawą jest art. 5 ust. 5 rozporządzenia (UE) 2025/40 (PPWR) — tego samego, które od 12 sierpnia 2026 r. wymaga też [identyfikacji opakowania](/drukowanie-dat-waznosci/) numerem typu, partii lub numerem seryjnym. Brzmi on tak:
„Od dnia 12 sierpnia 2026 r. nie wprowadza się do obrotu opakowań przeznaczonych do kontaktu z żywnością, jeżeli zawierają one substancje per- i polifluoroalkilowe (PFAS) w stężeniu równym następującym dopuszczalnym wartościom lub je przekraczającym […]"
Wartości graniczne są trzy:
| Próg | Czego dotyczy |
|---|---|
| 25 ppb | dowolny pojedynczy PFAS, mierzony analizą ukierunkowaną (PFAS polimerowe wyłączone) |
| 250 ppb | suma PFAS |
| 50 ppm | PFAS łącznie z polimerowymi |
Dla porządku: ppb to części na miliard, ppm — części na milion. To progi analityczne, nie „śladowe ilości na oko".
To jest miejsce, w którym najczęściej pojawia się nieporozumienie — w obie strony.
Przepis nie mówi o warstwie stykającej się z żywnością. Mówi o opakowaniu przeznaczonym do kontaktu z żywnością, jeżeli zawiera ono PFAS. Kryterium jest więc przeznaczenie całego opakowania, a nie miejsce, w którym substancja się znajduje. Sąsiedni ustęp — o metalach ciężkich — nie zostawia tu wątpliwości, bo wymienia wprost „opakowania lub części składowe opakowań".
Nadruk jest częścią opakowania. PFAS obecne w nadruku — na kartonie po mleko czy na folii z wędliną — mogą więc wpływać na ocenę zgodności całego opakowania, mimo że sam nadruk żywności nie dotyka.
Ale uwaga na odwrotny błąd, który krąży po rynku równie często: to nie znaczy, że atrament do znakowania stał się „materiałem do kontaktu z żywnością" w rozumieniu rozporządzenia 1935/2004. Nie stał się. To dwa różne reżimy prawne:
nanoszony na zewnętrzną stronę opakowania nie jest w ich rozumieniu materiałem przeznaczonym do kontaktu z żywnością (co nie zwalnia samego opakowania z wymogów tych rozporządzeń tam, gdzie mają zastosowanie).
Nadruk wchodzi do oceny, choć żywności nie dotyka.
Jeśli ktoś przekonuje Cię, że musisz mieć atrament „dopuszczony do kontaktu z żywnością", bo tak każe PPWR — myli te dwie rzeczy. Osobną kwestią, wartą sprawdzenia u siebie, jest przenikanie składników przez podłoże lub odbicie w stosie (set-off), o którym mówi załącznik do rozporządzenia 2023/2006 (GMP). To realny temat przy nadruku na materiale opakowaniowym — ale inny niż PFAS.
W tym samym przepisie, w literze c), jest zdanie, które przenosi ciężar w górę łańcucha dostaw:
„jeżeli całkowita zawartość fluoru przekracza 50 mg/kg, wytwórca, importer lub dalszy użytkownik […] dostarcza wytwórcy lub importerowi […] na ich wniosek, dowód dotyczący ilości fluoru mierzonej jako zawartość PFAS albo substancji niebędących PFAS w celu sporządzenia przez nich dokumentacji technicznej"
W praktyce: przepis kieruje dowód do wytwórcy lub importera opakowania i wskazuje, że ma go dostarczyć — na wniosek — wytwórca, importer albo dalszy użytkownik substancji. Jeżeli jesteś wytwórcą opakowania, jest to podstawa, żeby o taki dowód wystąpić w łańcuchu dostaw. Zgodność wykazuje się w dokumentacji technicznej sporządzanej zgodnie z załącznikiem VII, a nie zapewnieniem w mailu.
Atramenty i rozpuszczalniki sprzedajemy pod własnymi indeksami, więc dokumentację do nich zapewniamy sami — w zakresie wynikającym z naszych obowiązków i z danych, które faktycznie posiadamy.
katalogowej, z numerem wersji, tak jak prowadzi się karty charakterystyki. Dokument wymienia konkretny indeks, a nie ogólnikowe „nasze produkty".
z ograniczeniami. Jeśli czegoś nie potwierdziliśmy badaniem akredytowanym, jest to w dokumencie napisane wprost. Papier, który obiecuje więcej, niż wynika z dokumentacji, jest wart mniej niż jego brak, bo daje złudne poczucie zgodności.
nie mamy jeszcze potwierdzenia, mówimy to wprost, zamiast wydawać dokument o niczym.
Nie twierdzimy, że każdy atrament w naszej ofercie jest wolny od PFAS — dla części asortymentu zbieramy właśnie potwierdzenia od wytwórców. Twierdzenie szersze niż posiadana dokumentacja to dokładnie ten błąd, przed którym ostrzegamy wyżej.
Nie. Karta charakterystyki dotyczy bezpieczeństwa stosowania mieszaniny chemicznej i nie odpowiada na pytanie o zgodność opakowania z PPWR. To dwa różne dokumenty do dwóch różnych celów.
Limit PFAS z art. 5 ust. 5 — nie. Ale limit metali ciężkich z ust. 4 (suma ołowiu, kadmu, rtęci i chromu sześciowartościowego ≤ 100 mg/kg) dotyczy wszystkich opakowań i ich części składowych.
Od 12 sierpnia 2026 r. — czyli już.
Przepis nie nakazuje badania każdej partii ani nie wprowadza automatycznego obowiązku badania po przekroczeniu progu — wymaga wykazania zgodności w dokumentacji technicznej. Próg 50 mg/kg całkowitego fluoru uruchamia obowiązek dostarczenia dowodu na wniosek. Badanie bywa najprostszą drogą do tego dowodu, gdy dokumentacja od dostawców nie wystarcza.
Potrzebujesz oświadczenia dla pozycji, które od nas kupujesz? Napisz na [email protected] albo zadzwoń: +48 514 128 375. Podaj indeksy albo numer faktury — przygotujemy dokument dla konkretnych pozycji.
Pozostałe obowiązki opakowaniowe, które wchodzą w tym samym czasie, zebraliśmy w [centrum wiedzy o PPWR](/ppwr/).
Podaj indeksy albo numer faktury — przygotujemy dokument dla konkretnych pozycji, które od nas kupujesz. Jeśli czegoś nie potwierdziliśmy badaniem, napiszemy to w dokumencie wprost.
Stan prawny: 24 sierpnia 2026 r. Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Podstawa: rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2025/40, art. 5.
